Mądrze, kompleksowo i z sercem – rehabilitacja dzieci w klinice Angitia Med

Fizjoterapia dzieci wywołuje wiele emocji – maluchy to również dla samych terapeutów bardzo szczególni pacjenci. Trudno znaleźć dobrego terapeutę dziecięcego, także dlatego, że tylko nieliczni decydują się przyjmować dzieci, a co dopiero specjalizować się w ich leczeniu. Tymczasem właśnie z dziećmi można osiągnąć zdumiewające rezultaty, zarówno jeśli chodzi o szybkość postępów terapii, jak i o stopień poprawy. Jednocześnie są wśród dzieci – tak jak w każdej innej grupie wiekowej – przypadki bardzo trudne, nad którymi trzeba pracować latami. Równoważą je przypadki niezwykłej poprawy, motywujące maluchy, rodziców, i terapeutów do dalszej pracy.

15044632_1360712227306465_453958236_o-png

Michał, wcześniak z porażeniem mózgowym z 26 tygodnia ciąży, jeden z trojaczków, zaczął chodzić w wieku 3 lat. Według lekarzy powinien najwcześniej w 6. roku życia. Przez 5 lat był prowadzony metodą Vojty i efekty były niezłe. Terapeutka dziecięca, która z nim pracowała, Beata Piątek z Pisza, widziała jednak, że mogło być jeszcze lepiej, bo chód, który wypracował w tym czasie, był mało ekonomiczny, sztywny i kołyszący. Wtedy Beata zastosowała metodę terapii powięziowej FDM. Okazało się, że kombinacja FDM i Vojty dała świetny efekt: chłopiec chodzi lepiej, a w tym roku nauczył się jeździć na rowerze.

1-4

Terapeuci z kliniki Angitia Med w Piszu w pracy z małymi pacjentami stosują głównie metodę terapii powięziowej FDM, łącząc ją, jeśli zachodzi taka potrzeba, z różnymi innymi technikami. Dostosowują metodę specjalnie do możliwości i potrzeb dziecka. Beata Piątek, która współpracuje z kliniką, prowadzi terapię dzieci od 13 lat i ciągle się rozwija, zmienia i dopasowuje swoje metody i techniki. Wśród jej dziecięcych pacjentów są tacy, z którymi spotyka się regularnie już od 10 lat. Wcześniej przez długi czas Beata pracowała metodą Vojty, korzystając także z technik innej uznanej terapii dziecięcej – NDT Bobath. Półtora roku temu ukończyła szkolenie FDM, a wkrótce potem FDM Dzieci. W tym miesiącu zaś przeszła także przeszkolenie w leczeniu pacjentów neurologicznych – FDM Neuro. Przy pracy z dziećmi takie umiejętności mają szczególne znaczenie – pozwalają wyciszyć i uspokoić dziecko, prowadzić terapię technikami bezbolesnymi lub mniej bolesnymi, spojrzeć na proces terapeutyczny i na ciało pacjenta inaczej, bardziej kompleksowo.

1-11-%14-kopia

Terapia FDM to terapia powięziowa, a według spostrzeżeń Beaty bardzo wiele zaburzeń u jej małych pacjentów ma właśnie charakter powięziowy. Metoda FDM uwalnia tzw. duży ruch, rozluźnia tkankę. U Michała z porażeniem mózgowym – u którego przez 5 lat Beata stosowała metodę Vojty, a od roku wprowadziła FDM – zauważyła wyraźne rozluźnienie w ciele chłopca. Na początku sesji przygotowuje dziecko metodą powięziową, „czyści teren”, wytapia tkankę, która jest sztywna i posklejana. Dopiero potem wprowadza metodę Vojty i ćwiczenia. Dziecko zachowuje się dzięki temu zupełnie inaczej. Wcześniej nawet samo położenie dziecka na boku było problemem, a dzięki pracy na powięzi ciało rozluźnia się i umożliwia dalsze prowadzenie terapii. Także rodzice, ubierając dziecko po sesji, czują, jakie jest luźne, o ile łatwiej idzie zakładanie każdej części garderoby, z którą przed terapią był problem.

1-6-%14-kopia

W terapii powięziowej FDM u dorosłych autorytetem jest sam pacjent. Terapeuta obserwuje jego mowę ciała, słucha jego słów, patrzy, jakimi gestami lokalizuje ból i w jakich okolicach, jakimi słowami obrazuje swoje doznania. Na podstawie tych podpowiedzi ze strony pacjenta terapeuta wybiera strategie terapeutyczne. U dzieci mowa ciała jest uboga, również komunikacja werbalna jest ograniczona. Dziecko pokazuje swoje problemy ułożeniem ciała. Dlatego terapeuci w klinice Angitia Med zawsze robią test przed i po terapii, żeby zobaczyć, w jaki sposób układa się ciało dziecka.
Dla wielu fizjoterapeutów, a także rodziców, wielkim stresem jest płacz dziecka. Być może to także jest jeden z powodów, dla których nieliczni decydują się na specjalizację pediatryczną. Emocjonalne reakcje pacjenta zależą jednak od konkretnego dziecka i konkretnego schorzenia. Rodzice w trakcie terapii uczą się też, że głośny protest malucha nie zawsze oznacza ból, a tego właśnie najbardziej się obawiają – może to być rozładowanie napięcia, wyraz zdrowej złości lub determinacji. Opiekunowie uczą się, jak słuchać i rozumieć zachowania dziecka podczas terapii, a ich dojrzałe podejście może bardzo pomóc w jej przebiegu.

Klinika Angitia Med w Piszu rozwija się i obecnie poszukuje kolejnych terapeutów dziecięcych, przede wszystkim przeszkolonych w metodzie NDT Bobath, gotowych dalej się szkolić i uczyć się m.in. pracy powięziowej, a także angażować w życie lokalnej społeczności. W przyszłym tygodniu fizjoterapeuci kliniki Angitia Med odwiedzą Przedszkole Miejskie w Rucianem Nidzie, żeby bezpłatnie przebadać maluchy i upewnić się, czy nie kształtują się u nich wady postawy. Wczesne wykrywanie wad kręgosłupa lub stóp jest kluczowe – pozwala na pełny powrót do prawidłowej postawy!

Zapraszamy małych i dużych pacjentów na ul. Leśną 1 w Piszu oraz do kontaktu telefonicznego z recepcją pod numerem 506 984 498.

Co to jest powięź i czym jest terapia powięziowa FDM?

Powięź jest wszędzie, w całym naszym ciele. To błona z tkanki łącznej, która otacza i nadaje kształt mięśniom i włóknom wewnątrz mięśnia, stawom i narządom wewnętrznym. Jest bogato unerwiona, wielowarstwowa i tworzy złożony system sieci. Zdrowa powięź jest uwodniona i elastyczna, wszystkie jej elementy są wobec siebie ruchome. Uszkodzona powięź usztywnia się, odkształca, rozszczepia i drażni zakończenia nerwów, powodując ból. Powstają zrosty ograniczające ruchomość stawów. I tu powinna wkroczyć terapia powięzi taka jak FDM.

Fascial Distortion Model

To terapia mająca na celu odwrócenie odkształceń powięzi. Skręconą, rozerwaną, rozszczepioną lub sklejoną powięź trzeba wyprostować, uwolnić, doprowadzić do naturalnego stanu. Przywraca to swobodny przepływ płynów w naczyniach i w przestrzeniach międzykomórkowych oraz udrażnia szlaki nerwowe, wcześniej zablokowane przez sklejoną, odwodnioną powięź.