Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś” – Tygodnik Piski

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”

Zobacz galerię
13 zdjęć
Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7053

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7055

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7057

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7059

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7062

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7064

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7067

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7071

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7074

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7078

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7081

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7088

Pogoda nie rozpieszczała, za to ryby brały nieźle-udany spinning Koła „Roś”
KAJ_7089

Jedenaście okoni i dziewięć szczupaków złowili wędkarze Koła „Roś” Pisz podczas jesiennych zawodów spinningowych. Ozdobą rywalizacji był ważący prawie kilogram okoń oraz 68 cm szczupak.

Chociaż od początku, do końca zawodów lało, wiał wiatr i było zimno, to do jesiennego spinningu Koła „Roś” stanęło 25 zaprawionych w boju wędkarzy. I chociaż pogoda nie rozpieszczała, ryby tym razem nie były ospałe i trzeba przyznać brały.

Szczupaki najlepsze apetyty miały nad ranem i jak się okazało już o godz. 8.30 rozstrzygnęły się losy pierwszego i drugiego miejsca na podium. Komplet szczupaków (2 sztuki) już o godz. 7.58 zgłosił Adam Święcki, a o godz. 8.30 z kolejnym kompletem dołączył Jerzy Olender.

Trzecią parą szczupaków tego dnia mógł pochwalić się również Mirosław Święcki. Ojciec, chociaż złowił największą rybę zawodów, szczupaka 2.12 kg, 68 cm i na wadze miał najwyższy wynik, strata premii punktowej za czas złowienia była zbyt duża. Mirosław Święcki zwycięstwo oddał synowi i za Jerzym Olendrem uplasował się na trzecim miejscu.

Ozdobą zawodów były też okonie, zwłaszcza „garbusy” złowione przez Krzysztofa Rogińskiego, z których największy ważył 0.99 kg.