Pobiegli i zwyciężyli-piszanie pokonali Orlen Warsaw Marathon

Zobacz galerię
6 zdjęć
Pobiegli i zwyciężyli-piszanie pokonali Orlen Warsaw Marathon
18191187_1915790948657681_1710750979_n

Pobiegli i zwyciężyli-piszanie pokonali Orlen Warsaw Marathon
18160194_1915778268658949_1048498066_o

Pobiegli i zwyciężyli-piszanie pokonali Orlen Warsaw Marathon
18077375_1915773341992775_5944350150878150463_o

Pobiegli i zwyciężyli-piszanie pokonali Orlen Warsaw Marathon
18058083_1253275134791845_1058946139075120300_n

Pobiegli i zwyciężyli-piszanie pokonali Orlen Warsaw Marathon
17992351_1250334335085925_5185115697686009492_n

Pobiegli i zwyciężyli-piszanie pokonali Orlen Warsaw Marathon
17992085_1251993624919996_6630326894240176465_n

Przybyli, pobiegli, zwyciężyli… ośmioro reprezentantów naszego powiatu w ubiegłą niedzielę wzięło udział w Orlen Warsaw Marathon. Spełnili swoje marzenia, pokonali słabości , ustanowili kolejne życiówki i cele na przyszłość.

W 42 OWM w niedzielę w Warszawie wystartowało blisko 17 tysięcy zawodników, wśród nich silna grupa piszan” których do zmierzenia się z królewskim dystansem motywował i przygotowywał Marcin Ambroziak, od lat biegający z PASiR mieszkaniec Rynu, żołnierz 15 GBZ.

Emocje przed startem były ogromne, gdyż większość piskiej grupy debiutowała na dystansie 42,5 km. Udało się wszyscy minęli metę, a Marcin Ambroziak swój rekord życiowy pobił aż o … 32 minuty z czasem 2:53.44.

Nie obyło się też bez łez wzruszenia, emocjom z pokonania maratonu na mecie dały upust Beata Sznajder i Danuta Dąbrowska, które pierwszy raz w życiu pokonały, tak długi dystans. Czas 4.54.20, a więc poniżej pięciu godzin był kolejnym powodem do dumy.

-Bieg był naprawdę niesamowitym przeżyciem, tym bardziej, że trenując w Piszu dwukrotnie przebiegłyśmy 30 km dystans. Stając na starcie maratonu nie wiedziałyśmy, czy dotrwamy do końca. Wierzyłyśmy jednak, że się uda. Dziękujemy Marcinowi za treningi i motywację, dziękujemy całej naszej ekipie i wszystkim osobom, które nas wspierały- mówi Beata Sznajder.

Każdy przybył, każdy pobiegł, każdy zwyciężył.

-Maraton był dla mnie sprawdzeniem charakteru. W biegu, jak w życiu nie można odpuszczać, bo może nam to wejść w nawyk podsumowuje – mówi Łukasz Ruszczyk.

-Nie mam tak dobrze jak moi koledzy, biegam na trasie sam, nie mam kompana w mojej prędkości…sam muszę walczyć o każdy kilometr podczas biegu… Prawdą jest, też to, że maraton zaczyna się po 30 km – dodaje Adam Świerszcz.

Wszyscy zgodnie podkreślają, że bez dyscypliny i ciężkiej wręcz tytanicznej 4- miesięcznej pracy, bez determinacji ich samych i trenera Marcina Ambroziaka nie byłoby sukcesu.
Wszyscy piscy maratończycy zgodnym chórem dziękują też Jankowi Siestrzykowskiemu, który dawał wielkie wsparcie na trasie.

Nasi maratończycy:
Maraton przebiegli: Mariusz Śmiarowski, Łukasz Ruszczyk Marcin Ambroziak, Jan Siestrzykowski, Adam Świerszcz, Daniel Górski, Danuta Dąbrowska i Beata Sznajder.
  • z Warshavy

    Warshaw???