Węgorzyki z ujścia Loary rosną w Rucianem – Nidzie

Do Rucianego – Nidy trafiają w lutym, po pięciu miesiącach wypuszcza się je do jezior w całej Polsce. Małe węgorzyki kierujące się do rzek europy wyławia się wcześniej z ujścia Loary. Kilogram szklistych montee kosztuje wówczas około 350 euro.

W tym roku podchowalnia narybku Gospodarstwa Rybackiego w Rucianem – Nidzie kupiła 130 kg małych szklistych węgorzyków montee. Było ich dużo, bo w sumie kilkaset tysięcy sztuk . Na początku ich menu stanowi wyłącznie mrożona ikra dorszy. Później stopniowo, tak by przyzwyczaiły się do zapachu wprowadza się specjalną karmę.

Wszystkie trafiają do kilkunastu specjalnych basenów, gdzie od lutego do lipca przezroczyste węgorzyki zdążą nabrać „kolorów”, czyli pigmentu, co następuje po 2 – 3 tygodniach. Węgorzyki zaczną zwiększać też swoją masę około dwudziestu razy. W lipcu, gdy zarybiane będą nimi nie tylko mazurskie jeziora ze 130 kg, będzie już około 2 ton około 10 cm „żmijek”.

Na to, by węgorze z tarła w Morzu Sargassowym dotarły do mazurskich jezior nikt, już dawno nie liczy. W obecnych warunkach , nie ma już takich możliwości. Dlatego, by ich pobratymcy z chińskich hodowli nie „zabili” smaku sztandarowej ryby Mazur niezbędne jest kontynuowanie zarybień. Proces jak widać nie jest łatwy ani tani, ale węgorz od lat był i jest w cenie.